Koreański przepych. Magic return cream.


Halo! Halo! Witam! Nie ma najmniejszych szans, aby wszystkie składniki tego kremu opisać w jednym poście. Po pierwsze, przekroczyłby wszelakie normy przyzwoitości liczby znaków, które wywołują ziewanie i przymykanie oczu. Po drugie, musiałabym wypić całe opakowanie kawy i zarwać kilka nocy do przyszłego weekendu. Po trzecie, skoro można zrobić coś dobrze, to czemu robić to […]